Zaloga na poklad!

Nareszcie wszyscy w komplecie! A kto nie dal sie namowic na rejs ten Traba! :)
Kapitan odbiera jacht, czesc zalogi jedzie na DUZE zakupy, bo okazuje sie, ze tu nie bedzie tak, jak w Chorwacji: co krok, to port, a w porcie: co krok, to knajpa i sklep...
Niezbedne zatem jest Tesco... Ile tych wozkow zarcia i wody wywiezlismy ze sklepu? Bo juz nie pamietam...
Najwazniejsze, ze byly:
- sos sojowy
- sos ostrygowy
- sos rybny
- sos piepszowy
- 10kg ryzu w jednym worku!
- cala lodowka warzyw (duzo lemonek i duzo chili!)
- i pelne bakisty wody
Nie zginiemy!
Okolice Phuket slyna z tego, ze nakrecono tu film James Bond i jest nawet wyspa Jamesa Bonda. Mamy wiec motyw przewodni tego rejsu...

Poznajcie zatem zaloge!
Od lewej: Electra King. Thunderball, Q, Dr No (Znaczy Kapitan), Goldfinger, Felix Leiter
A koszulki i oprawe tematyczna przygotowal Dr No: (dziekujemy!)
Pierwszego dnia plyniemy jak najdalej, aby potem spokojnie sobie wracac. Zawijamy na noc lub dwie na Pipi Islands i jest bajecznie... wieczorem:
I za dnia:


Zaloga zaopatrzeniowa: moze ktos reflektuje na soczyste slodko kwasne mango na sniadanie?
No palce lizac!



































Etykiety: | edit post
2 Responses
  1. Załoga świetnie się prezentuje i jaka zadowolona. Pomysł ze strojami trafiony. A owoce palce lizać. Skąd ja to znam?


  2. Ula Says:

    uwielbiam Cię czytać :)
    pomyślnych wiatrów & szczęścia absolutnego na każdym nowym lądzie.


Prześlij komentarz